sobota, 20 września 2008

Koniec wakacji, czas do szkoły

Jeszcze na dobre nie strzepnęłam powakacyjnego kurzu z moich stóp, a już pierwszy dzwonek przywołał mnie do porządku. Mój Google Notifier ma swoje własne, dosyć specyficzne poczucie czasu, toteż zawiadomienie o rozpoczęciu roku szkolnego w Polskiej Republice dotarło z opóźnieniem i zaowocowało moim beztroskim pojawieniem się w pełnej już sali w samym środku zajęć. Nie wiem, czy pani profesor Ayumi taka wyrozumiała, czy raczej upiekło mi się ze względu na zajmowane stanowisko, niemniej, zostało mi wybaczone i nikt nie musiał wysłuchiwać moich bełkotów o zepsutym budziku. Chciałam po lekcji zanieść pani profesor jabłko na przeprosiny, ale nie sposób się dopchać do biurka okupowanego przez naczelnego lizusa z pierwszej ławki, barda Euzeba.

Serce rośnie na widok avatarów pilnie linkujących i wykręcających primy pod bacznym okiem wykładowcy! Plan zajęć zapowiada się ciekawie, Ayu potrafi zabrać się do rzeczy z rozmachem :)
Z tego co wiem, nadal są wakaty na niektórych stanowiskach, zatem zapraszamy serdecznie do przybibliotecznej szkoły Republiki nie tylko głodnych wiedzy, ale i wszystkich, którzy czują powołanie dydaktyczne i chcieliby się swoimi umiejętnościami podzielić.
Prześlij komentarz

Obserwatorzy

UA-4213500-1