Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Second Teatr. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Second Teatr. Pokaż wszystkie posty

Hippopotomonstrosequippeddaliophobia*

No i wyszło niepremierowo. A miało niemal czasu zabraknąć. Czerwony kapturek w Piwnicy pod Aniołami i Songs of Marilyn Monroe w Second Life Opera (w wykonaniu ekipy Teatru Królewskiego, który przetrwał mimo upadku królowej). Jak to zazwyczaj bywa, im więcej ma być, tym mniej jest. Dziewczynka, wilk i babcia odwołani, Marilyn niby była, ale co z tego, skoro znów się na stream nie załapałam i jedyne, co słyszałam, to ekstatyczne pojękiwania seksualne z widowni. Widziałam też niewiele, bo przy około 80 osobach na widowni nagłe przeskoki scenograficzne jakoś nie służą. Tweebuffelsmeteenskootdoodgeskietfontein, chciałoby się rzec (afrykańskie słowo oznaczające 'dwa bawoły ustrzelone jedną kulą'). Na śmierć. P.s."Rindfleischetikettierungsüberwachungsaufgabenübertragungsgesetz!" powiedział barman z Bohemy Morri i Ando, do których poszłam się wyżalić. O przyczyny gadatliwości pracownika pytajcie pracodawców. Ja jedynie staram się dostosować. P.s.s. poza Konstantynopolitańcz...

Sushi u Szekspira

Prosto z premiery w Morfinie pobiegłam na wielkie otwarcie Blackfriars Theatre . Przedstawienie - pierwszy akt Twelfth Night - przegapiłam, ale do nadrobienia. Od 1 marca grane jest w każdą niedzielę o 1:00 PM i w każdy wtorek o 6:00 PM PST. Załapałam się natomiast na afterparty, na którym serwowano sushi wprost z nagiego ciała Codebastard Redgrave . Przy akompaniamencie szekspirowskiego freestyle'u w wykonaniu aktorów Globe Theatre Iny Centaur zebrani wyjadali kawałki surowej ryby z ryżem, obnażając wdzięki urodziwej pani. Mimo że kolacja nie była darmowa, Jacek ewidentnie konał z głodu (poznałam po kropelkach śliny wyciekających z kącików jego ust i nieco błędnym wzroku wlepionym w listeczki na piersiach 'talerzyka'). Cena poszczególnych kawałków stroju Cody wahała się od 100 do 10000 L$. Całość kreacji warta była okrągły milion lindenów, który (jeśli spożyty) przeznaczony miał zostać na rozwój SL Shakespeare Company. Frykaśnie. P.s. Przedstawienie też na pewno było nie...

Lasy i Rozlewiska w Morfinie

Lasy i Rozlewiska Marguerite Duras, przetłumaczone, przebrane i wyreżyserowane przez świętującą dwulecie Centrum Polska Blancę Carter, są zdecydowanie do obejrzenia jeszcze raz. Tekst rewelacyjny, ale jeden z tych nieSLowych. Jaki procent ponad godzinnego przedstawienia umknął mi przez pobłyskujące okienka IMów, jaki przez problemy techniczne ucinające voice...? Lepiej zapytać, jaki procent do mnie dotarł. Na pewno wystarczający, żeby żałować tego, który straciłam. Gratuluję aktorom - Beacie Xue (której fanką jestem zagorzałą od czasu jej roli kota w Alicji ) , Jantarce Balczo, Adamusowi Inglewood, a przede wszystkim Alice Blue, która debiutantką jest niezwykła, bo wdarła się na deski sceny zaiste przebojowo (z żywym zainteresowaniem śledziłam jej kroki - dosłownie). Gratuluję też pomysłu niedołączenia do zaproszenia LM do skyboxa. Poważnie. Z zamieszania na dole powstał całkiem niezły happening (dziękuję Magnusowi za pomocną dłoń). "Jest pieknie czy gówniano? Jest pieknie....

Awatar nieprzezroczysty

"Bo interfejs w Second Life nie jest przezroczysty" powiedział Raf i zadumaliśmy się, wisząc nad daniem dnia jednej z najpodlejszych restauracji w mieście. Nie jest. Ale dobrze to czy źle? Raf ma cel w SL, jak powiedział - przybijając gwóźdź, nie chce patrzeć na młotek. Mnie bawi samo przybijanie. A dokładniej, obserwowanie procesu przybijania. Redefiniowanie. Dopóki moja uwaga skupiona jest na młotku, dopóty mam szansę na zauważenie metody i schematów (prac budowlano-remontowych...? Jakiś ten przykład może i obrazowy, ale pocieszny). Zapewne kwestia indywidualna, ale dla mnie sam fakt, że SL imituje RL, nie wystarcza, żeby nie widzieć różnicy. Gdy w realu gra muzyka, tańczę. Gdy jestem na imprezie w pixelowie, DJ jest jedynie alternatywą dla playlisty w winampie. Każdorazowe kliknięcie chimerki dokonuje się wielkim wysiłkiem woli. Nie ma we mnie skłonności do immersji. Gdyby nie ciąg zbiegów okoliczności, nadal siedziałabym pewnie na swoim balkoniku na wyspie Fisha i odpisyw...

Czerwony wiatrak Llorando Runo

( fota by nasza własna Marlena Dietrich aka Margolcia) W Second Life nie sprawdza się RL-owa zasada, że wypada spóźnić się trochę na imprezę. Kto o tym zapomniał, może już tylko żałować. Grid, surowy i sprawiedlywy, nie ma względu na osoby. Full region obowiązuje wszystkich, niezależnie czy urodził się trzy godziny wcześniej i ma na imie abc123pl czy jest Tym Bardzo Ważnym i Znanym Avatarem (wiem, wiem, teraz połowa osób, które wczoraj nie mogły się dostać na sim, pomyśli, że piszę o nich ;) ). Mnie się udało. Bardziej nawet niż planowałam. Pojawiłam się na otwarciu Second Moulin Rouge na tyle wcześnie, żeby jeszcze wejść, ale na tyle późno, żeby już nie mieć szans na wolny stolik. I całe szczęscie. Coś jednak jest w byciu kobietą. Nie trzeba robić rezerwacji, wystarczy bezradnie stanąć na środku sali. Moim rycerzem w ślniącej zbroi okazał się być Minister Aman. Chwała Lindenowi za wysoko postawionych dżentelmenów (z rezerwacją), ze którymi stoją jeszcze wyżej postawione damy. Mogę ty...

Wieczór poetycki Eryka Embera

N iepoprawny romantyk kochający przyrodę, zwierzęta i poezję. (...) Jestem raczej tradycjonalistą i to nie tylko w poezji. Lubię stylowe meble, malarstwo i sztukę realistyczną, płótna starych mistrzów, stare pomniki oraz posągi i rzeźby antyku. (...) Lubię wiersze tradycyjne - rymowane o prostej i zrozumiałej formie przekazu i takie też sam piszę. (Szczególnie lubię długie, bogate w opisy formy, w których mogę się wygadać). Jest to właśnie taka tradycyjna, romantyczna poezja dla ciebie i dla mnie, prosta w przekazie i formie, która ponoć wchodzi w serce i porusza ukryte gdzieś głęboko struny duszy. http://www.romantycznia.ovh.org/ Eryk Ember, poeta, pochodzi z innego świata niż ja. Ze świata, w którym 'romantyczny' łączy się w związki frazeologiczne z 'tradycyjny', 'uporządkowany' i 'kulturalny'. Niezwykle ciekawa jestem tego, co dziś wieczorem zobaczę. Sentymentalistę? Epigona romantyzmu? A może jednak prawdziwego romantyka w wersji przetrawionej przez...

Premiera Moulin Rouge

Dwa miesiące temu pisałam o rozpoczynających się próbach do Moulin Rouge . Informuję zatem, że się skończyły. Już jutro 10 grudnia o 21:00 będziemy mięli okazję oglądnąć efekty. "Zapraszamy na brawurowy cancan, piosenki, zmyslowe tango... wystep Marleny Dietrch. Poczujcie sie jak w Paryzu..." Zachęca reżyser Szerewp Loon. Pozostaje przyłączyć się do zaproszenia. Do zobaczenia w Teatrze Królewskim .

Alicja Morfinistka

Czasmi się człowiekowi uda. Rzadko, ale się zdarza. Mi się udało wczoraj. Nic nie zrobiłam, a jest zrobione. Na początek zatem podziękowania dla tych, którzy zrobili za mnie. Eve Amoufhaz, nasz drogi elf, napstrykała ślicznych fotek. Euzebiusz Applemoor był natomiast na tyle miły, żeby udawać, że uwierzył w swój obowiązek pisania na mój blog recenzji ze SL-owych premier teatralnych. Skarb, nie bard.  22.11. o 22:11 (przynajmniej teoretycznie, ale wiadomo, jak to w SL jest) Teatr Morfina powrócił do świata żywych nieudaną próbą samobójczą Alicji  Lewisa Carrolla. Byłam, zobaczyłam. Głos jednak oddaję najwybitniejszemu krytykowi second sztuki : Spektakl zaszokował wyjatkowo rozbudowaną scenegrafią i muzyką - chwilami odnosiło się wrażenie, że fabuła jest ledwie tłem do opowieści.  Przedstawienie zostało wyjątkowo ciepło przyjęte przez widzów, którzy nagrodzili aktorów gromkimi brawami. Królowa miala jednak znudzona twarz - być może dlatego, że scenografia się jej nie załadowała poprawnie...

Czerwony Młyn w Republice

W piątkowy wieczór w Teatrze Królewskim wystawiono ponownie spektakl, którego premiera przyciągneła tłum wystrojonych avatarów - "Łaknąć" Sary Kane . Morrigan, wcześniej zastępowana przez Muzę, wróciła do zdrowia i zdołała wyrwać się z objęć Ando na czas niezbędny do odczytania swoich kwestii. Bardzo chciałabym móc się włączyć w dyskusję o tym, jak ta zamiana wpłynęła na jakość przedstawienia, ale niestety tym razem obecna być nie mogłam. Przywołana do RL przez Szanownego Pana Admina dzielnie znosiłam nazbyt realne momentami smaki i zapachy (dodam jedynie, że niemal wszyscy uczestnicy spotkania wytrwali dobre kilka godzin bez komputera. Jeden tylko straceniec nerwowo rozglądał się za kafejką internetową, wymawiając się dobrem avatarów czekających na swoje Lindeny. Z tego co wiem, Pan Straceniec planuje jakąś rewolucję w usługach bankowych, która pozwoli mu beztrosko oddalić się na pikselowe Hawaje i zająć wygodne miejsce pod palemką. Ciekawe jaką zatem wymówkę znajdzie nast...

Premiera w Teatrze Królewskim

Siedziałam sobie nad brzegiem SL morza i dumałam nad spektaklem, który było nam dane zobaczyć w Republice. Za sprawą Muzy, Cytryny, nieobecnej ciałem Morri, Szerewpa i Abelarda o anielskim głosie, polscy rezydenci dostali dosyć twardego orzeszka do zgryzienia. Zgodna opinia - "fajne, ciekawe o czym było" - rozbrzmiewała na afterparty. Ja mam kilka pomysłów, ale zgubiłam się w ich zawiłościach, a z braku możliwości podzielenia się nimi z jakimkolwiek zdecydowanym na cierpliwe ich wysłuchanie rozmówcą, utknęłam, siedząc zawieszona nad tonią pikselowej wody. Tam znalazł mnie bard republiki i z charakterystycznym dla siebie taktem zarządał nowego posta na blogu. "To go napisz, jak takiś cwany" odpowiedziałam z równie wielką gracją. No i napisał. Oto jego relacja z premiery "Łaknąć", która zalagowała na śmierć Polską Repubikę: [12:22] Euzebiusz Applemoor: z pewna doza niesmialosci krolowa przekroczyla drzwi palacu nie bedac pewna co zastanie [12:23] Euzebiusz...

Kolejny weekend w PR

Polska Republika ma zaledwie trzy tygonie, a już doczekaliśmy się wielkiego powrotu. Początek weekendu naznaczyło radosne "WRÓCIŁEM!" naszego królewskiego misia, który przez problemy techniczne został na jakiś czas oddzielony od Obywateli PR i swojej chatki za pałacem. Quadro wkroczył na wyspę z typowym dla siebie wdziękiem, rozdając stęsknionym za sobą damom czerwone róże. Wszyscy odetchnęli z ulgą. Rynek Republiki znów wygląda tak, jak powinien ;) Vis a vis pałacu w budynku Teatru Królewskiego zgodnie z zapewnieiami reżysera Szerewpa Loona rozpoczęły się próby do jego najnowszego spektaklu, dramatu "Łaknąć" Sary Kane. Dzięki uprzejmości aktorów (Muza Waco, AGNIESZKA Allstar, Cytryna Matova, Morrigan Polanski, Garth Mizser, ABELARD Tebaldi) miałam możliwość podsłuchania pierwszych zmagań z tekstem. Już mogę zapewnić, że sztuka będzie robić wrażenie! Kolejnym punktem piątkowego planu zajęć była narada Tym czasowego Rządu Polskiej Republiki. Nad czym debatowaliśmy, j...

Wieczór wyborczy w Polskiej Republice

Noc ogłoszenia wyników wyborów do Rządu Tymczasowego Polskiej Republiki okazała się niezspodziewanie uroczysta. Nieoficjalne otwarcie Teatru Królewskiego poruszyło artystyczne dusze. Okazało się, że na widowni siedzi pisarz Pablo Oliveiry, który z typowym dla siebie rozmachem postanowił przemówić potrójnym głosem. Dwie części jego opowiadania Miłość przeczytali Morri i Szerewp. Na potrzeby dyskusji z autorem medium stała się Ayumi, która raz mniej, raz bardziej zadowolona dzielnie recytowała podsyłane jej na IM słowa tajemniczego pisarza. Połowicznie spontaniczna część artystyczna zakończyła się tuż przed północą. W sam raz, aby przenieść się na Rynek, gdzie miałam przyjemność odczytać wyniki trwającego od środy głosowania. Zgodnie z wolą Obywateli PR w skład Rządu Tymczasowego weszli Madelaine Sautereau i WoodPaker Barbosa, natomiast z ramienia Królowej Lincoln Beck i Jacek Shuftan. Gratuluję serdecznie i oddalam się do komnat pałacowych, radować się emeryturą. Pierwsze namacalne ko...

Teatr Królewski

Do Polskiej Republiki przybył Szerewp Loon, budowniczy teatru Morfina i reżyser jedynego wystawionego tam spektaklu . Ku mojej wielkiej radości w kilka dni zagospodarował budynek, który na kilkanaście poprzedzających pojawienie się naszego bohatera godzin przekaształcił się w arenę, ring zapaśniczy niechybanie czekajacy na pierwsze krople krwi. Na polu walki stanęłam ja (z wizją auli wykładowej) i pewnien bankier, kapitalistyczny krwiopijca, wróg contentu i rozwoju nauki, który zaplanował we wnętrzu tej przepięknej kamienicy centrum handlowe. Szerewp jednym sprawnym posunięciem odebrał nam jabłko niezgody i przekształcił je w Teatr Królewski . Wczoraj zostałam zaproszona do oficjalnego odebrania ukonczonej budowli. Dziś o 22:00 Dyrektor Teatru odczyta fragment "Łaknąć" Sary Kane. Zapraszam serdecznie na przedsmak sztuki, którą niebawem można będzie oglądać na deskach naszego teatru. Dzis rano przeczytałam całość, zapewniam, że tekst niezwykły. Ewidentnie bardziej do słuchan...

"Ciupciać królową" Rolanda Topora w Second Life

Teatr Morfina zaproponował dziś polskim Rezydentom Second Life alternatywę dla oficjalnej, mainstreamowej rozrywki, czyli meczu Hiszpania-Rosja (wynik ponoć 3:0, źródło Lincoln B.). Nie wiem, na ile było to działanie celowe, niemniej dodało uroku wydarzeniu. Premiera sztuki w czterech aktach na podstawie opowiadania Rolanda Topora pod tytułem Ciupciać królową była, o ile mi wiadomo, pierwszą polską inicjatywą tego typu inworld. Nic też dziwnego, że niektórzy kibice przeżywali lekkie rozterki, wylogowując się do RL. Przegapić takie wydarzenie to grzech (i t u każdy, konten t z podjętej decyzji, pod "takie wydarzenie" podstawia sobie dowolną czynność wy konywaną przez siebie 26 czerwca między 21:30 a 22:30). Ja czas ten spędziłam w budynku Teatru Morfina , który przeszedł sporą metamorfozę od mojej ostatniej i incydentalnej zresztą w nim (jako clubie Morfina bodajże) wizyty. Tym razem dekadencki urok posesji wybitnie przypadł mi do gustu :) Ale do rzeczy. Sztuka była niedł...
Copyright © Plateau Project by Uzi Boa
Design out of the FlyBird's Box.