niedziela, 22 marca 2009

Lasy i Rozlewiska w Morfinie

Lasy i Rozlewiska Marguerite Duras, przetłumaczone, przebrane i wyreżyserowane przez świętującą dwulecie Centrum Polska Blancę Carter, są zdecydowanie do obejrzenia jeszcze raz. Tekst rewelacyjny, ale jeden z tych nieSLowych. Jaki procent ponad godzinnego przedstawienia umknął mi przez pobłyskujące okienka IMów, jaki przez problemy techniczne ucinające voice...? Lepiej zapytać, jaki procent do mnie dotarł. Na pewno wystarczający, żeby żałować tego, który straciłam.

Gratuluję aktorom - Beacie Xue (której fanką jestem zagorzałą od czasu jej roli kota w Alicji), Jantarce Balczo, Adamusowi Inglewood, a przede wszystkim Alice Blue, która debiutantką jest niezwykła, bo wdarła się na deski sceny zaiste przebojowo (z żywym zainteresowaniem śledziłam jej kroki - dosłownie).
Gratuluję też pomysłu niedołączenia do zaproszenia LM do skyboxa. Poważnie. Z zamieszania na dole powstał całkiem niezły happening (dziękuję Magnusowi za pomocną dłoń).


"Jest pieknie czy gówniano?
Jest pieknie."
Prześlij komentarz

Obserwatorzy

UA-4213500-1