czwartek, 2 października 2008

Biblioteka UMCS

Może nie powinnam, może wypadało poczekać, aż szanowni koledzy z UMCS-u skończą pracę, ale nie mogę się powstrzymać, okazja wszak wyśmienita. Dziś studenci wracają do szkoły, żeby odpocząć po męczących i pełnych trudów wakacjach. Błogość kilku następnych miesięcy może jednak zakłócić parę drobiazgów, nieistotnych z perspektywy wszechświata, niemniej irytujących jak brzęcząca mucha. 

Jednym z nich jest uczelniana biblioteka, która swymi nieogarnionymi i nieprzeniknionymi szeregami katalogów kartkowych, niczym budzącymi obrzydzenie mackami, dotknie i chwyci za gardło niejednego pierwszoroczniaka i całkiem pokaźną grupkę studentów piątego roku, którzy mieli wystarczająco siły charakteru, by opierać się potworowi przez poprzednie lata, a których konieczność skonstruowania przypisów do pracy magisterskiej rzuci na kolana i gdzieś okoła marca pogna w czeluści biblioteczne.

Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie dba o zszargane nerwy swoich studentów  i przykłada wiele starań, aby najlepiej jak tylko można przygotować na to, co spotka nieszcześnika przekraczającego drzwi budynku przy Radziszewskiego 11. Szkolenie z przysposobienia bibliotecznego on-line, Elektroniczny przewodnik "Pierwsze kroki w bibliotece"z internetowym planem budynku, a teraz TO! "Dołącz do nas w Second Life".


Nie wiem jeszcze, jakie dokładnie plany mają dowodzone przez Rafa Ayę avatary z UMCS, ale budynek stoi. Dragg Darkstone, naczelny budowlaniec uczelni, uraczył nas kolejną próbką swojej totalnie nieimmersjonistycznej twórczości. Jest coś fajnego w tych jego do bólu RL-owych teksturach, w tym jego przenoszeniu niemal każdego centymetra realnej przestrzeni do SL. Biblioteka Główna UMCS jak żywa (tak, naprawde jest taka brzydka :) ). Dla studentów wycieczka do tego miejsca obwiązkowa, reszcie polecam zobaczyć z ciekawości. Mnie te Draggowe popisy niezmiennie w zdumienie wprawiają. 




Prześlij komentarz

Obserwatorzy

UA-4213500-1