niedziela, 19 kwietnia 2009

Pikselowy noob - Prolegomena do Apokalipsy


Znacie go wszyscy. Primowy noob. Jak napisał w swoim najnowszym - a już wiekopomnym - dziele nasz pikselowy, niezmiennie budzący (samo)zachwyt wieszcz:
"Po chwili moje czujne oko zwiadowcy wyłowiło pierwszego tubylca, który - jak przystało na człowieka dzikiego - nosił sandały i T- Shirt." [J. Shuftan, Z kamerą wśród awatarów]
Mimo (a może właśnie dlatego) że nowi Rezydenci już tak nie wyglądają, poczciwy chłopaczyna o plastelinowych włosach stał się symbolem awatara. Nowo narodzony dla nowego świata. Niepozorny, równy innym. Pusta kartka z wielkim potencjałem. Ha!
Jego full perm pikselowa wersja zalała jakiś czas temu Second Life. Co rusz trafić można na coraz bardziej pomysłowe sposoby wykorzystania nieszczęśnika. Od tablicy ogłoszeniowej po pana do towarzystwa - inwencja nieograniczona.
Poniżej kilka moich ulubionych fotek pikselowego nooba. Jakoś nie mogłam się powstrzymać, żeby nie powklejać.

(fotka by Rupert Hartshon)







I jeszcze pilot serialu z drogim noobem w roli głównej. Serial nigdy się nie ukazał, a szkoda. Może pamiętacie.


Dlaczego o tym piszę?
Kiedyś dawno na Rynku Republiki Ayumi dotknęła swoim kreatorskim paluszkiem palca pikselowego nooba i tchnęła w niego życie. Ostatnio sobie o tym przypomniałam (czy też świat mi przypomniał) i pociągnęło to za sobą kilka myśli luźnych i kilka w czyn zmienionych.
Pikselowy noob okazał się wstępem do Apokalipsy...
Ale o tym jutro.
Prześlij komentarz

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *